Ważny Komunikat – Zawody „Jętka 2020”

Niestety, ale decyzją Zarządu Głównego PZW wszystkie zawody wędkarskie organizowane pod auspicjami Polskiego Związku Wędkarskiego zostały odwołane do dnia 30 czerwca br. W związku z tym z nieukrywaną przykrością musimy Was poinformować, iż także nasze tradycyjne zawody Grand Prix Okręgu PZW w Białymstoku pod nazwą „Jętka 2020” zostają odwołane. W tym przypadku ciężko by nam było nawet je przełożyć, bo zwyczajnie nie spodziewamy się aby jętki poczekały z wylotem do początku lipca…

Ale jest także pozytywna informacja! Bo przecież możemy łowić! Oczywiście przy zachowaniu wszelkich środków bezpieczeństwa. Chodzi szczególnie o tzw. „social distance”, czyli nie podchodzenie na mniej niż 2 metry do najbliższego zbierającego pstrąga :-D!

Osoby, które jednak chciały by sobie powędkować w pierwotnym terminie zawodów, proszone są o pilny kontakt z naszymi Kolegami (Janek „Behemoth” Kosior, tel. 784466698, lub Zdziś „Dzidosław” Tałałaj, tel. 666259840, lub najlepiej przez formularz znajdujący się na tej stronie – kliknij tutaj, żeby z niego skorzystać) – ci Wspaniali Młodzi i Przystojni Jegomoście wyjaśnią Wam co, jak i dlaczego…

Salmo Klub w Białymstoku

GP Zawody „Jętka” 2020 – komunikat

Wszyscy zdajemy sobie sprawę w jakiej sytuacji przyszło nam w ostatnich miesiącach realizować nasze hobby. Ze względu na ogłoszone przez Zarząd Główny PZW obostrzenia musieliśmy odwołać już dwie imprezy naszego Klubu zaplanowane na bieżący rok. Tym razem mamy nadzieję, że będzie inaczej! Nie damy się! W związku z tym serdecznie zapraszamy na zawody z cyklu Muchowego Grand Prix Okręgu PZW w Białymstoku – „Jętka 2020”, które odbędą się w dniach 16-17.05.2020 na rzekach Sokołda, Supraśl. Czarna, Słoja i Płoska. Jeżeli frekwencja dopisze, wówczas Organizatorzy rozważą możliwość rozszerzenia terenu zmagań o inne rzeki.

 

Spotykamy się w sobotę 16.05.br. o godzinie 10.00 w przy wiacie w Kopnej Górze. Tu odbędzie się rejestracja zawodników, pobranie kart startowych, miar, oraz spożycia śniadanka ufundowanego tym razem przez … nas samych (środki z klubowej kasy). Nie możemy przecież dopuścić aby TAKA tradycja w „narodzie” zaginęła! Podkreślamy, iż osoby które nie zarejestrują się przed rozpoczęciem imprezy, nie wezmą w niej udziału. WSZYSCY UCZESTNICY ZAWODÓW musza opłacić ok. 35 PLN tytułem kosztów wieczornego ogniska. Po rejestracji wyruszamy na wodę by o godzinie 12.00 rozpocząć pierwszą turę . Potrwa ona do godziny 16.00. Potem mamy czas wolny do 16.30 i następnie łowimy do 20.30 najpóźniej. Zgłoszenia ryb do godziny 21.30 w Ośrodku „Sokołda” w Sokołdzie, gdzie na dzień dzisiejszy mamy „zabezpieczone” ognisko z kiełbachą i inszymi frykasami.

Osoby zainteresowane noclegiem w Zajeździe proszone są o pilny kontakt z Organizatorem (Janek „Behemoth” Kosior, tel. 784466698, lub Zdzisławem „Dzidosławem” Tałałajem, tel. 666259840).

Istnieje możliwość rejestracji za pomocą formularza na dole strony

Koszt noclegu to 50 PLN plus 20 PLN za śniadanie w niedzielę rano. Jeśli takowe będziemy w stanie zorganizować (zależy to od tego czy restauracja w Zajeździe będzie funkcjonowała).

Na drugi dzień łowimy od 13.00 do 19.00. O godzinie 20.00 robimy zakończenie na moście w Straży.

Jętki zapowiedziały swoje przybycie 😀 !

 

Organizatorzy

 

A czy Ty nie zalegasz z klubową składką ? Skarbnik Czeka !

Nasze Składki

Wysokość składek:

Składka roczna seniorzy – 60 zł Składka roczna juniorzy – 30 zł

Wpisowe do klubu seniorzy – 60 zł Wpisowe do klubu juniorzy – 30 zł

Opłata za nieodbyte akcje na rzecz środowiska – 40 zł/akcja

Wpłaty należy dokonywać na konto:  45 1240 1154 1111 0000 2119 0126

W tytule opłaty należy wpisać informację, czego dotyczy wpłata

  (składka/ wpisowe / opłata za nieodbyte akcje) oraz imię i nazwisko wpłacającego.

Czekamy na zasilenie naszego konta

„Sierścią i piórami, czyli rzecz o muszkarstwie w wielu księgach przez Muszkarza spisana” ODCINEK 1 „Spotkanie i zauroczenie”

W życiu każdego, nie tylko wędkarza, przychodzi nagle czas na zmiany. To, co robiliśmy dotychczas, przestaje nas bawić tak, jak kiedyś. W łowienie wkrada się rutyna, niechlujstwo i nuda. Nagle zaczynamy dostrzegać rzeczy, które nigdy nas nie interesowały. Z dnia na dzień w swej odmienności stają się te rzeczy coraz ciekawsze. Zaczynamy podziwiać tych, co rzecz daną opanowali, co wiedzą na ten temat to, czego my nie wiemy. Taki jest początek. Pierwsze spotkanie ze SZTUCZNĄ MUCHĄ. Musicie się zgodzić, że łowienie to w żadnym stopniu nie przypomina innych metod. Fakt – cel jest ten sam. Chodzi bowiem o przechytrzenie ryby przy pomocy wędkarskich akcesoriów. Jakże inna jest jednak w muszkarstwie droga do przechytrzenia tej ryby. O ileż ciekawsza…

Od momentu, gdy zajrzałem po raz pierwszy do działu „Wędkarstwo Muchowe” Wiadomości Wędkarskich, zaczął mi imponować styl wędkarzy z „lassem” w dłoni. Utożsamiałem go zawsze z człowiekiem o wysokiej etyce, wysokich umiejętnościach wędkarskich oraz serdecznym stosunkudo kolegów – wędkarzy. Później, gdy startowałem już w zawodach wędkarskich na szczebluogólnopolskim, napotkani wędkarze często weryfikowali moją opinię o muszkarzach. Ludzki umysł jednak jest tak skonstruowany, że pamięta zwykle tylko najlepsze i najpiękniejsze momenty. Największe ryby, najpiękniejsze połowy, najlepszych kolegów…

 Białostocczyzna, jak wiadomo, nie jest obszarem dla muszkarza idealnym. Można sobie czasami połowić ryby na sztuczną muchę, jednak w błędzie jest ten, kto sądzi, że Sokołda czy Supraśl są wymarzonym poligonem dla muszkarzy. Z perspektywy czasu widzę, że jeśli ktoś chce zostać muszkarzem, a mieszka na Podlasiu, to nie wystarczy, że będzie on „chciał”. Kandydat na muszkarza musi BARDZO CHCIEĆ. Choć nie ma już problemów ze sprzętem, a wysokie ceny muchówek i linek są mitem, to zawsze pojawia się problem z rozpoczęciem przygody muszkarskiej nad wodą. Można pojechać nad wodę, próbować, czytać. Wiadomym jest jednak, że praktycznych umiejętności nie nabędzie się w sposób teoretyczny. Gdy już skompletujemy sprzęt, przeczytamy dwa wersy Szekspira i obejrzymy 13 odcinków „Wędkarskich Przygód Rexa Hunta” zapragniemy osobiście oddać się „jedynej słusznej” metodzie. Sztuczna mucha jest metodą bardzo wymagającą, choć nie jest tak trudna do opanowania, jak się powszechnie uważa. Najpiękniejsze jest to, że każdy ma w niej możliwość dopracowania się swojego własnego stylu łowienia. Łący ona bowiem wszystkie inne metody i pozwala syntetyzować zebrane wcześniej doświadczenia. Łowienie na streamera opiera się na zasadach podobnych do spinningu. Przynętą jest imitacja rybki, żaby, raka… Mokra mucha – jako imitacja owada, podobna jest w swych zasadach do bardzo lekkiego spinningu
operującego malutkimi przynętami. Nimfa – przecież to jedna z odmian przepływanki – dopatrzeć się tam możemy elementów metody angielskiej, bolońskiej, przystawki… Sucha mucha? Każdy z nas widzia powierzchniowe żerowanie ryb i zastanawiał się, jak je przechytrzyć zakładając na lekki haczyk konika polnego bądź jętkę. Cóż zatem sprawia, że łowienie na muchę jest tak wyjątkowe? Ano fakt, że jedną lekką wędką jesteśmy w stanie łowić ryby żerujące na nieomal wszystkich rodzajach pokarmu i w każdy możliwy sposób. Dodając do tego możliwość samodzielnego wykonania przynęty oraz łowienia w bardzo malowniczy i efektowny sposób mamy w końcu wielkie pole do samorealizacji. Rozważania na temat łowienia tą metodą zawsze można podsumować podobnie, jak inne dziedziny życia. Łowię na muchę, bo tak. I koniec. O gustach się nie dyskutuje.

Wędkarstwo jest dziedziną praktyczną. Wie o tym każdy, kto próbował nauczyć się wędkarstwa z książek i gazet. Wiadomym jest również to, że po przeczytaniu pewnych informacji, człowiek nie musi „wyważać otwartych drzwi”. Mam nadzieję, że nasze teksty będą taką pomocą. Praktyczną pomocą dla adeptów muszkarstwa. Będziemy się starać unikać górnolotnych tez i stwierdzeń.

Chcemy opisać to, w jaki sposób sami stawaliśmy się (stajemy się?… ) muszkarzami oraz to, co naszym zdaniem jest w tym szlachetnym hobby najważniejsze. Cykl artykułów „Sierścią i Piórami, czyli rzecz o muszkarstwie w wielu księgach przez Muszkarza spisana” będzie pisany sukcesywnie przez różnych muszkarzy, członków Salmo Clubu Białystok. Mam nadzieję, że czytelników zainteresują kolejne części cyklu. Nie będziemy trzymać się jakiegoś schematu. Nie mamy zamiaru opisać wszystkich muchowych metod w sposób książkowy. Nie chcemy kolejno opisywać wszystkich ryb czy much. Chcemy za to stworzyć cykl tekstów mówiących o najważniejszych aspektach muszkarstwa. Będziemy przytaczać jak najwięcej praktycznych przemyśleń i opisywać dogłębnie nasze doświadczenia w (mam nadzieję) luźny i humorystyczny sposób. Zapraszamy do lektury kolejnych artkułów!

Mateusz „Mati” Grygoruk

Zawody Odwołane

W związku z realnym zagrożeniem epidemiologicznym zarażenia wirusem COVID-19 (koronawirus), informujemy że zawody „Pstrąg Supraśli” zaplanowane na 21-22 marca 2020 r. oraz  XXXX „Pstrąg Hańczy” Memoriał im. Krzysztofa Szerszenowicza zaplanowane na 24-26 kwietnia 2020 r. zostają odwołane.

Z wędkarskimi Pozdrowieniami „WODOM CZEŚĆ”

Zarząd Salmo Clubu Białystok

Trzy razy i na emeryturę. VIII Mistrzostwa Polski w Wiązaniu Sztucznych Much

Wszystko zaczęło się 16 lat temu. Mateusz Grygoruk i jego demoniczny brat Jędrzej wymyślili Mistrzostwa Okręgu w Wiązaniu sztucznych Much. W Zarządzie Okręgu , w wąskim gronie, przy herbacie . Te same mistrzostwa odbyły się 29.02 tego roku ale w lekko rozbudowanej formie, a do tego w randze VIII Mistrzostw Polski w Wiązaniu Sztucznych Much . Około setki ludzi, 18 zawodników w kategorii głównej, wielu innych „krętaczy” w pozostałych kategoriach . Kilka prelekcji, dyskusja, kilka prezentacji , dwie uroczyste kolacje a przede wszystkim mnóstwo przyjaźni i dobrej zabawy skupionej wokół tego , co jest nieodzownym elementem wędkarstwa muchowego – sztucznych much.

Co roku zwiększa się poziom w kategorii głównej – profesjonalista. Co roku staramy się aby nasza komisja sędziowska składała się z samych ekspertów . Tym razem nasze grono oceniających , oprócz Huberta Janeczka, Igora Glindy i Grzegorza Łoszewskiego zasilili  Wojciech Węglarski i Adam Sikora. Czy można wymarzyć sobie lepszych sędziów ?  Wielkie pochwały należą się też startującym we wszystkich kategoriach tj. profesjonalista, extreme, sympatyk . Szczególnie pierwsza grupa budzi najwięcej emocji. Tak było i tym razem. System pucharowy jest bezlitosny i na początku , po pierwszej rundzie musiało odpaść 8 zawodników. Ich grono zawężało się coraz bardziej by w końcu, w finale stanęli naprzeciw dwaj doświadczeni w boju weterani . Michał Wierzbicki (Mistrz 2019) i Marek Imierski (dwukrotny Mistrz 2016 i 2018). Piękny finał, przy aplauzie publiczności , poprowadził Marka do trzeciego w historii zwycięstwa.  Dostał wraz z nagrodą przepustkę na emeryturę i obowiązek szkolenia najmłodszych w następnej edycji .

Wykład Anny Skurskiej pozwolił wszystkim na chwilę refleksji i łez , bo problem wędkarstwa w polskiej rodzinie jest tematem wciąż żywym . Dyskusja Węglarski & Janeczek odbyła się w ogromnym zainteresowaniu, z reguły rozbawionej publiczności . Beczółka miodu od przedstawicieli ze Śląska rozgrzała atmosferę wieczornych dyskusji i tak można by pisać bez końca .

Całkiem na poważnie chciałbym w imieniu organizatorów podziękować wszystkim sponsorom. Bez Was impreza nie miałaby takiego rozmachu i tak wspaniałych nagród dla zwycięzców . Chciałbym też podziękować naszemu Zarządowi Okręgu Białystok za bezwarunkowe wsparcie w organizacji imprezy. Tak, uwierzcie , nasz Zarząd Okręgu jest wyjątkowy i warto to podkreślać. Oczywiście największe podziękowania należą się uczestnikom, którzy często wbrew zdrowemu rozsądkowi jadą na drugi koniec Polski , żeby być z nami. Bez Was nie ma imprezy . Dzięki, dzięki , dzięki  i zapraszamy za rok.