Czyszczenie tarlisk Czarnej Hańczy – 2020

Ten rok jest inny niż wszystkie. Ten rok jest bardziej pop…ny niż wszystkie! A więc chwała tym z nas, którzy nie zwracając uwagi na zataczającą w narodzie coraz szersze kręgi panikę, postanowili zrobić coś wspólnie. W ostatnią sobotę, tj. 17 października siedmiu członków „Salmo Clubu” w Białymstoku plus niezawodna Monia, stawiło się przy moście w miejscowości Sernetki nad Czarną Hańczą aby wziąć udział w akcji czyszczenia tarlisk pstrąga potokowego. W poprzednich latach wykonaliśmy sześć tarlisk, ale jedno w tych miejsc zlokalizowane powyżej mostu w Głębokim Brodzie zostało zniesione przez wodę. A szkoda, bo tarły się tam największe ryby…

W związku z panującą sytuacją postanowiliśmy, że w tym roku nie będziemy budować kolejnych tarlisk, zajmiemy się natomiast poprawieniem tych wykonanych w latach ubiegłych. Tak więc na pierwszy ogień poszło to poniżej wspomnianego mostu w Sernetkach, a następnie kolejno w Tartaczysku, poniżej mostu we Frąckach, przy bazie PTTK w tej miejscowości i wreszcie koło naszej ulubionej sauny (która nie jedno widziała ). Podczas gdy sześciu z nas pastwiło się za pomocą grabi nad rzecznym dnem, ja z Monią przywoziliśmy w wybrane miejsca całe sterty kamieni, za pomocą których wzmocniliśmy czoła wybranych tarlisk. W sumie do Czarnej Hańczy trafiło kilkaset kilogramów zebranych na okolicznych polach kamieni. Ile setek kilogramów zielska zostało
wygrabionych z miejsc tarliskowych nie wiem, ale zapewniam Was że było tego sporo.


Po kilku godzinach wytężonej pracy dzień zakończyliśmy przy tradycyjnym ognisku. Były kiełbaski, smalczyk, ogórasy które wyszły spod ręki Moni, marynowane grzybki i dla wybrańców nie prowadzących aut znalazło się też coś mocniejszego…


Podziękowania dla Moni, Koli, Przeźroczystego, Kwadrata, Goryla, Ajgora, Jarka. Z powodów rodzinnych w ostatniej chwili nie mógł dojechać Generał (trzymaj się Mareczku!). Ja też jakąś tam małą cegiełkę do całej akcji dołożyłem. O czym uprzejmie donoszę. Szkoda, że tradycyjnie nie pojawił się nikt spoza Klubu, ale do tego już zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Przemek Lisowski

Suchą stopą Sasza szedł

Temat suszy powoli zaczyna przebijać się przez tematy poświęcone COVID, na pewno w ciągu kilku miesięcy zrobi się bardzo palącą (!) kwestią – bo ta katastrofa dzieje się dosłownie na naszych oczach. Takich zdjęć jak te przedstawiające rzekę Supraśl niedaleko Michałowa, będzie co raz więcej, tak samo jak deklaracji polityków.

W rządowym programie małej retencji do zgarnięcia jest nawet 100 tys złotych – do tej pory zgłoszono jedynie około 1000 wniosków – Minister jest zawiedziony tak małą ilością, ale tajemnicą poliszynela jest, że kasa z tej puli poszła na walkę z epidemią, a rolnicy dostają 10% zaliczkę a na resztę mają czekać.

Trzeba liczyć na bobry ;P

JK

A czy Ty nie zalegasz z klubową składką ? Skarbnik Czeka !

Nasze Składki

Wysokość składek:

Składka roczna seniorzy – 60 zł Składka roczna juniorzy – 30 zł

Wpisowe do klubu seniorzy – 60 zł Wpisowe do klubu juniorzy – 30 zł

Opłata za nieodbyte akcje na rzecz środowiska – 40 zł/akcja

Wpłaty należy dokonywać na konto:  45 1240 1154 1111 0000 2119 0126

W tytule opłaty należy wpisać informację, czego dotyczy wpłata

  (składka/ wpisowe / opłata za nieodbyte akcje) oraz imię i nazwisko wpłacającego.

Czekamy na zasilenie naszego konta

Trzy razy i na emeryturę. VIII Mistrzostwa Polski w Wiązaniu Sztucznych Much

Wszystko zaczęło się 16 lat temu. Mateusz Grygoruk i jego demoniczny brat Jędrzej wymyślili Mistrzostwa Okręgu w Wiązaniu sztucznych Much. W Zarządzie Okręgu , w wąskim gronie, przy herbacie . Te same mistrzostwa odbyły się 29.02 tego roku ale w lekko rozbudowanej formie, a do tego w randze VIII Mistrzostw Polski w Wiązaniu Sztucznych Much . Około setki ludzi, 18 zawodników w kategorii głównej, wielu innych „krętaczy” w pozostałych kategoriach . Kilka prelekcji, dyskusja, kilka prezentacji , dwie uroczyste kolacje a przede wszystkim mnóstwo przyjaźni i dobrej zabawy skupionej wokół tego , co jest nieodzownym elementem wędkarstwa muchowego – sztucznych much.

Co roku zwiększa się poziom w kategorii głównej – profesjonalista. Co roku staramy się aby nasza komisja sędziowska składała się z samych ekspertów . Tym razem nasze grono oceniających , oprócz Huberta Janeczka, Igora Glindy i Grzegorza Łoszewskiego zasilili  Wojciech Węglarski i Adam Sikora. Czy można wymarzyć sobie lepszych sędziów ?  Wielkie pochwały należą się też startującym we wszystkich kategoriach tj. profesjonalista, extreme, sympatyk . Szczególnie pierwsza grupa budzi najwięcej emocji. Tak było i tym razem. System pucharowy jest bezlitosny i na początku , po pierwszej rundzie musiało odpaść 8 zawodników. Ich grono zawężało się coraz bardziej by w końcu, w finale stanęli naprzeciw dwaj doświadczeni w boju weterani . Michał Wierzbicki (Mistrz 2019) i Marek Imierski (dwukrotny Mistrz 2016 i 2018). Piękny finał, przy aplauzie publiczności , poprowadził Marka do trzeciego w historii zwycięstwa.  Dostał wraz z nagrodą przepustkę na emeryturę i obowiązek szkolenia najmłodszych w następnej edycji .

Wykład Anny Skurskiej pozwolił wszystkim na chwilę refleksji i łez , bo problem wędkarstwa w polskiej rodzinie jest tematem wciąż żywym . Dyskusja Węglarski & Janeczek odbyła się w ogromnym zainteresowaniu, z reguły rozbawionej publiczności . Beczółka miodu od przedstawicieli ze Śląska rozgrzała atmosferę wieczornych dyskusji i tak można by pisać bez końca .

Całkiem na poważnie chciałbym w imieniu organizatorów podziękować wszystkim sponsorom. Bez Was impreza nie miałaby takiego rozmachu i tak wspaniałych nagród dla zwycięzców . Chciałbym też podziękować naszemu Zarządowi Okręgu Białystok za bezwarunkowe wsparcie w organizacji imprezy. Tak, uwierzcie , nasz Zarząd Okręgu jest wyjątkowy i warto to podkreślać. Oczywiście największe podziękowania należą się uczestnikom, którzy często wbrew zdrowemu rozsądkowi jadą na drugi koniec Polski , żeby być z nami. Bez Was nie ma imprezy . Dzięki, dzięki , dzięki  i zapraszamy za rok.